Kilka dni temu w życie weszła ustawa o zarządzie sukcesyjnym. Głównym założeniem nowych przepisów jest niedopuszczenie do sytuacji, w której po śmierci właściciela firma musi ulec likwidacji, a pracownicy zostać zwolnieni.

Z danych Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii wynika, że co miesiąc z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej z powodu śmierci właściciela wykreślanych jest około 800 firm. Pokolenie biznesmenów, którzy rozwinęli skrzydła po przemianie ustrojowej w latach 90., właśnie wchodzi w wiek dojrzały. 230 tys. przedsiębiorców zarejestrowanych w Polsce ma już ukończone 65 lat. Coraz więcej z nich stawia sobie pytanie, jaki los czeka ich pracowników i firmy, dla których poświęcili znaczną część swojego życia. Naprzeciw tym wątpliwościom wychodzi najnowsze ustawodawstwo.

 

Kto może prowadzić firmę po śmierci jej właściciela?

Właścicielami przedsiębiorstw w rozumieniu ustawy są małżonek osoby zmarłej i inni spadkobiercy. Możliwe jest też ustanowienie „zarządu sukcesyjnego”. Zarząd sukcesyjny zostaje powołany w momencie śmierci przedsiębiorcy, gdy wcześniej wypełnił on odpowiedni wniosek w CEIDG. Rzecz jasna, osoba, która ma pełnić funkcję „zarządcy sukcesyjnego”, musi wcześniej wyrazić na to zgodę, i to w formie pisemnej.

Ważną  informację stanowi fakt, iż zarząd sukcesyjny mogą ustanowić także spadkobiercy już po śmierci właściciela przedsiębiorstwa. Nie jest wtedy wymagane prawomocne postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku. Jednakże w takim przypadku zachowana musi być forma aktu notarialnego i utrzymany dwumiesięczny termin od daty śmierci właściciela firmy.

 

Zasady dotyczące wykonywania zarządu sukcesyjnego

Zarządca sukcesyjny może pozywać i być pozywany w sprawach wynikających z wykonywanej przez przedsiębiorcę działalności gospodarczej. Może także brać udział w postępowaniach administracyjnych, podatkowych i sądowo-administracyjnych. Ma także możliwość ustanowienia pełnomocnika do poszczególnych czynności. W momencie trwania zarządu sukcesyjnego możliwe jest zbycie całego przedsiębiorstwa lub udziału w nim przez spadkobierców. Mogą oni również żądać podziału i wypłaty zysków z prowadzonej działalności, oczywiście pomniejszonych o należności i niepokryte straty. Zrezygnować z zarządcy może przedsiębiorca (wymagana forma pisemna), ale i sam zarządca może w każdym momencie zrezygnować z pełnienia swojej funkcji.

 

Przed właścicielami firm stoją nie lada dylematy

Jak się przygotować?

Właściciel firmy, który chce przekazać kierowanie nią zarządcy sukcesyjnemu (np. swojemu synowi lub córce), powinien w pierwszej kolejności podzielić się całościową wiedzą o firmie; o modelu biznesowym, rynkach zbytu i o wszystkich innych istotnych informacjach, które mogą mieć wpływ na jej funkcjonowanie. Musi wreszcie odpowiedzieć sobie na następujące pytania: czy osoba przyszłego zarządcy ma odpowiednie kompetencje do prowadzenia danego biznesu oraz zarządzania ludźmi, czy posiada wystarczającą ilość czasu do rzetelnego wykonywana swojej pracy (pamiętajmy o obowiązkach wobec pracowników!), a także czy powierzenie tej funkcji danej osobie nie spowoduje konfliktów w rodzinie, czy to po śmierci właściciela firmy, a może nawet jeszcze za jego życia… Nie są to łatwe dylematy, jednak warto się zawczasu nad nimi pochylić.

Czytaj pełny tekst ustawy